Nowelizacja przepisów Prawa bankowego z 2011 roku umożliwiła frankowiczom zawieranie aneksów do umów kredytowych waloryzowanych kursem CHF, na mocy których możliwa stała się spłata kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich. Dzięki temu kredytobiorcy mogli uniknąć stosowania przez bank nieuczciwych klauzul odsyłających do tabel kursowych w odniesieniu do spłaty pozostałej kwoty kredytu frankowego. Niestety banki w sporach sądowych z frankowiczami zaczęły wykorzystywać ten argument twierdząc, że nowelizacja ta uniemożliwia stwierdzenie nieważności takiej umowy. Czy mają rację?

Co się zmieniło?

W dniu 26 sierpnia 2011 r. weszła w życie ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, nazwana również powszechnie „ustawą antyspreadowa”, która wprowadziła dwie istotne zmiany:

  • dodała do art. 69 Prawa bankowego ust. 2 pkt 4a), zgodnie z którym umowa kredytu powinna zawierać w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu;
  • dodała do art. 69 Prawa bankowego ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie – w tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Co na nowelizacji zyskali frankowicze?

Jak wskazano już powyżej, ustawa antyspreadowa umożliwiła frankowiczom zawieranie z bankami aneksów do umów frankowych, dzięki którym mogli oni spłacać raty kapitałowo-odsetkowe bezpośrednio we frankach szwajcarskich. Dzięki takiemu rozwiązaniu bank nie mógł dłużej czerpać zysku z tzw. spreadu, czyli w uproszczeniu utracił on zysk wynikający ze stosowania mechanizmu przeliczania kwot kredytu oraz rat kapitałowo-odsetkowych z jednej waluty na drugą, stosując przy tym kurs kupna lub sprzedaży (w zależności od dokonywanej operacji finansowej).

Co o nowelizacji twierdzą banki?

Zdaniem banków nowelizacja przepisów Prawa bankowego z 2011 r. sanowała (naprawiała, „uzdrawiała”) zawarte wcześniej przez banki umowy. Co istotne argumentacja przedstawiana w przedmiotowym zakresie przez banki uznawana była jak do tej pory przez część sądów orzekających w sprawach frankowych za słuszną. Jako przykład wskazać można wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 2 grudnia 2019 r., w uzasadnieniu którego Sąd ten stwierdził, iż „Znaczenie tej ustawy dla kwestii nieważności umowy kredytu denominowanego jest takie, że już z samego faktu rozpoznania i usankcjonowania takiej umowy przez ustawodawcę niedopuszczalne jest stwierdzenie jej nieważności, z przyczyny analizowanej w tym fragmencie uzasadnienia, tj. z tej jej cechy konstrukcyjnej, która uniemożliwia w momencie zaciągnięcia zobowiązania zdefiniowanie wartości świadczenia zwrotnego kredytobiorcy – ze względu na zastosowanie klauzuli waloryzacyjnej. W innym przypadku stosowanie treści ustawy do stosunków istniejących w dniu jej wejścia w życie byłoby odesłaniem pustym, niezawierającym desygnatów”.

Z powyższym nie sposób się zgodzić. Za zbyt daleko idące należy uznać bowiem stanowisko, zgodnie z którym intencją ustawodawcy było usankcjonowanie nieważnych umów frankowych, a przede wszystkim nie można tego wywieść ani z brzmienia ww. przepisów, ani z uzasadnienia do projektu ustawy nowelizującej.

Nie bez znaczenia pozostaje jednak fakt, że stanowisko banków wynika również w dużej mierze z wyroku Sądu Najwyższego z dnia z dnia 19 marca 2015 r., zgodnie z którym „Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Zatem abuzywność tych postanowień dostrzeżona przez powodów została w powyższym zakresie usunięta. W takiej sytuacji po stronie powodowej brak jest interesu prawnego w wytoczeniu powództwa”.

Należy zwrócić w tym miejscu uwagę, a co zdają się pomijać sądy orzekające w związku z powyższym na niekorzyść frankowiczów, iż przedstawione przez SN w 2015 r. stanowisko uległo dezaktualizacji i jest obecnie szeroko krytykowane w literaturze przedmiotu, jak również w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (więcej na ten temat w dalszej części wpisu).

Jaki wpływ na umowy kre ma nowelizacja?

W naszej ocenie nie ma żadnego. Przede wszystkim trzeba zauważyć, że klauzule, które kwestionowane są przez frankowiczów w sądach, polegają na tym, że „aktualizują każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowo odsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu”. Natomiast zawierane aneksy czy postanowienia nowelizacji nie miały wpływu na wypłatę kredytu i sposobu obliczenia jego salda. Dalsza jego spłata opiera się więc w całości o poczynione pierwotnie obliczenia. Co więcej, przed zawarciem aneksu, frankowicze przez kilka lat dokonywali spłat w oparciu o zawarte w umowach klauzule abuzywne odsyłające do Tabel kursowych stosowanych przez banki.

Podkreślenia wymaga, że znowelizowane przepisy stosuje się do tych kredytów, które nie zostały całkowicie spłacone – do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Z tego zaś wynika, że nie nastąpiła z mocy samego prawa zmiana treści zawartych uprzednio umów i nie doszło w ten sposób do usunięcia istniejącego wcześniej stanu abuzywności (wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2019 r., sygn. akt: II C 659/17; Sąd Apelacyjny w Warszawie z dnia 7 maja 2013 r., VI ACa 441/13).

W końcu wskazać trzeba, że stanowisko Sądu Najwyższego, na które powołują się banki (tj. wyrok SN z 19 marca 2015 r.), zostało skrytykowane w jednym z najnowszych wyroków Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt: V CSK 382/18: „samo wejście w życie Ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień Umowy i jej konsekwencji dla bytu Umowy. Wprawdzie w wyroku z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14 (OSNC-ZD 2016, z. C, poz. 49) Sąd Najwyższy stwierdził, że mocą tej Ustawy ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia i tym samym abuzywność tych postanowień została w tym zakresie usunięta, jednakże stanowiska tego nie można uznać za prawidłowe”.

Do analogicznych wniosków doszedł również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. o sygn. akt: III CSK 159/17: „W ocenie Sądu Najwyższego (…) wejście w życie nowelizacji Prawa bankowego podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska nie mogło pozbawić powodów możliwości dochodzenia nieważności niedozwolonych postanowień umownych, skoro z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że nieważność niedozwolonych postanowień umownych istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu (…). Tymczasem przedmiotowa nowelizacja nie przyniosła ze sobą  żadnych rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania dotychczas nieważnych postanowień umownych”.

Powyższe rozważania korespondują również z ugruntowanym w orzecznictwie stanowiskiem, zgodnie z którym momentem badania umowy jest moment jej zawarcia. A zatem wbrew twierdzeniom banku bez znaczenia pozostaje to, że stosowały one rynkowe kursy CHF (abstrahując od tego, czy faktycznie tak było) oraz to, że frankowicze uzyskali możliwość dokonywania spłat bezpośrednio w CHF, na podstawie zawartych z bankiem aneksów.

Jeśli masz wątpliwości co do treści swojej umowy lub rozważasz pozwanie banku skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się, jakie masz opcje.
Niniejszy wpis ma charakter jedynie informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Leave a Reply