Fundacja rodzinna od momentu wprowadzenia do polskiego porządku prawnego cieszy się znacznym zainteresowaniem przedsiębiorców oraz osób dysponujących istotnym majątkiem prywatnym. Dla części z nich stanowi oczekiwane od lat narzędzie służące uporządkowaniu kwestii sukcesyjnych oraz długoterminowej ochronie majątku rodzinnego. Inni postrzegają ją przede wszystkim przez pryzmat potencjalnych korzyści podatkowych, niekiedy przypisując jej funkcje, których w rzeczywistości nie spełnia. W praktyce fundacja rodzinna może okazać się rozwiązaniem efektywnym i racjonalnym, jednak wyłącznie wówczas, gdy zostanie dostosowana do konkretnej sytuacji majątkowej, rodzinnej i biznesowej fundatora. W przeciwnym przypadku jej ustanowienie może prowadzić do nieuzasadnionego skomplikowania struktury majątkowej, wzrostu kosztów oraz zwiększonego ryzyka sporów z organami podatkowymi.
Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie ram prawnych, które pozwolą ocenić, w jakich okolicznościach fundacja rodzinna stanowi rozwiązanie uzasadnione i funkcjonalne, a w jakich przypadkach jej ustanowienie może prowadzić do nadmiernego skomplikowania struktury majątkowej, bez realnych korzyści ekonomicznych lub organizacyjnych.
Czym fundacja rodzinna
Fundacja rodzinna jest podmiotem, do którego przenoszony jest majątek rodzinny w celu jego długoterminowego, uporządkowanego i stabilnego zarządzania, niezależnie od bieżących relacji osobistych czy zmian pokoleniowych. Z chwilą wniesienia mienia do fundacji przestaje ono należeć bezpośrednio do osób fizycznych, a staje się własnością samej fundacji jako odrębnego podmiotu prawa. Członkowie rodziny nie występują wówczas w roli właścicieli tego majątku, lecz beneficjentów, którym – zgodnie z wolą fundatora – przysługują określone świadczenia.
Taki model oznacza zasadniczą zmianę podejścia do zarządzania majątkiem rodzinnym. Fundacja rodzinna nie została zaprojektowana jako podmiot prowadzący bieżącą działalność operacyjną. Co do zasady nie zajmuje się produkcją, świadczeniem usług ani aktywną działalnością handlową. Jej funkcją jest przede wszystkim posiadanie majątku, czerpanie z niego pożytków oraz ich dystrybucja na rzecz beneficjentów według zasad określonych przez fundatora w statucie oraz innych aktach fundacyjnych.
W praktyce fundacja rodzinna najczęściej pełni funkcję podmiotu quasi holdingowego. Bardzo często staje się właścicielem udziałów lub akcji w spółkach prowadzących działalność operacyjną, właścicielem nieruchomości przeznaczonych na wynajem długoterminowy, a także swoistym „centrum akumulacji” rodzinnego kapitału inwestycyjnego. Jednocześnie fundacja umożliwia realizację długofalowej wizji fundatora co do sposobu zarządzania majątkiem oraz zasad korzystania z niego przez kolejne pokolenia, niezależnie od przyszłych konfliktów rodzinnych, zmian osobowych czy różnic w podejściu do prowadzenia biznesu.
Z tego względu fundacja rodzinna nie powinna być postrzegana jako prosty substytut spółki operacyjnej ani jako narzędzie służące krótkoterminowej lub agresywnej optymalizacji podatkowej. Oczekiwania tego rodzaju z reguły prowadzą do rozczarowania, gdyż konstrukcja fundacji rodzinnej została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o długoterminowym zarządzaniu majątkiem i sukcesji, a nie o bieżącym prowadzeniu działalności gospodarczej.
Dlaczego fundacja rodzinna bywa atrakcyjna
Podstawowa atrakcyjność fundacji rodzinnej nie wynika z aspektów podatkowych. Jej kluczową funkcją jest zapewnienie ładu, stabilności i bezpieczeństwa w zarządzaniu majątkiem rodzinnym w długim horyzoncie czasowym.
W pierwszej kolejności fundacja pozwala uniknąć typowych problemów sukcesyjnych, w szczególności rozdrobnienia majątku pomiędzy spadkobierców, którzy często różnią się zarówno celami życiowymi, jak i kompetencjami czy podejściem do prowadzenia biznesu. Majątek pozostaje w jednym podmiocie, natomiast członkowie rodziny korzystają z niego w formie świadczeń. Dzięki temu nie są zmuszeni do wspólnego wykonywania uprawnień właścicielskich ani podejmowania decyzji strategicznych, które w praktyce nierzadko prowadzą do konfliktów.
Istotnym atutem fundacji rodzinnej jest również ograniczenie ryzyk osobistych poszczególnych beneficjentów. Problemy finansowe jednego z członków rodziny, jego rozwód, nieudane przedsięwzięcia gospodarcze czy spory z wierzycielami nie muszą automatycznie przekładać się na zagrożenie dla całego majątku rodzinnego zgromadzonego w fundacji.
Ponadto konstrukcja fundacji zapewnia dużą swobodę w kształtowaniu zasad korzystania z majątku. Fundator może precyzyjnie określić, kto i w jakim zakresie jest uprawniony do świadczeń, czy mają one charakter stały czy warunkowy, a także na jakich zasadach i w jakim horyzoncie czasowym majątek ma być wykorzystywany lub zachowany dla kolejnych pokoleń. Pozwala to dostosować strukturę fundacji do indywidualnej sytuacji rodzinnej oraz długofalowych założeń fundatora.
Dopiero na tle tych funkcji – porządkujących i ochronnych – pojawiają się potencjalne korzyści podatkowe. Choć mogą one mieć istotne znaczenie, w praktyce pozostają wtórne wobec podstawowej roli fundacji rodzinnej jako narzędzia zarządzania i ochrony majątku.
Opodatkowanie fundacji rodzinnej
W uproszczeniu można przyjąć, że fundacja rodzinna nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym tak długo, jak gromadzi majątek i reinwestuje go w zakresie działalności dozwolonej przez ustawę. Obowiązek podatkowy powstaje co do zasady dopiero w momencie wypłaty świadczeń na rzecz beneficjentów.
Mechanizm ten przypomina w swojej istocie rozwiązania znane z tzw. estońskiego CIT, w których opodatkowanie zysków zostaje odsunięte w czasie, a środki mogą „pracować” w strukturze do momentu ich dystrybucji.
Wypłata z fundacji rodzinnej jakichkolwiek świadczeń wiąże się z obowiązkiem zapłaty przez fundację 15% podatku dochodowego od osób prawnych (art. 24q ustawy o CIT).
Jednocześnie, w wielu konfiguracjach – w szczególności przy świadczeniach przekazywanych na rzecz fundatora lub jego najbliższej rodziny – po stronie beneficjentów nie występuje ani podatek dochodowy od osób fizycznych, ani podatek od spadków i darowizn.
Jak wynika bowiem ustawy o PIT (art. 21 ust. 1 pkt 157), wolne od podatku są przychody z tytułu świadczeń otrzymanych od fundacji rodzinnej przez jej fundatora albo beneficjenta będącego w stosunku do fundatora osobą, o której mowa w art. 4a ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (małżonek, wstępny, zstępny, pasierb, rodzeństwo, ojczym lub macocha).
W przypadku przychodów uzyskanych przez osobę będącą w stosunku do fundatora osobą zaliczoną do I lub II grupy podatkowej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn, pobiera się zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 10% (art. 30 ust. 1 pkt 17 lit. a ustawy o PIT).
W przypadku pozostałych beneficjentów pobierany jest podatek w wysokości 15% przychodów (art. 30 ust. 1 pkt 17 lit. b ustawy o PIT).
Taki model opodatkowania sprawia, że fundacja rodzinna jest rozwiązaniem najbardziej efektywnym w sytuacjach, w których zyski nie są w całości przeznaczane na bieżącą konsumpcję, lecz mają zostać zatrzymane w strukturze i dalej reinwestowane, a nadrzędnym celem jest długoterminowe pomnażanie oraz ochrona kapitału rodzinnego. Jeżeli natomiast intencją fundatora jest regularne i pełne wypłacanie środków „do dyspozycji prywatnej”, bez planów reinwestycyjnych, fundacja rodzinna bardzo często nie przynosi istotnych przewag względem innych, prostszych form prowadzenia działalności lub zarządzania majątkiem.
Ograniczenia w działalności fundacji rodzinnej i klauzula GAAR
Fundacja rodzinna nie jest konstrukcją nieograniczoną. Jej uprzywilejowane traktowanie podatkowe zostało przez ustawodawcę wyraźnie powiązane z zakresem dopuszczalnej aktywności, jaki może być realizowany w ramach tej formy prawnej. Oznacza to, że korzystanie ze zwolnienia z podatku dochodowego od osób prawnych nie ma charakteru bezwarunkowego, lecz jest uzależnione od tego, czy fundacja porusza się w granicach działalności przewidzianej w ustawie o fundacji rodzinnej oraz odpowiadających jej regulacjach ustawy o CIT.
Na poziomie systemowym kluczowe znaczenie mają tu trzy grupy przepisów. Po pierwsze, art. 5 ustawy o fundacji rodzinnej, który określa katalog czynności dozwolonych, a tym samym pośrednio wyznacza granice działalności fundacji. Po drugie, art. 6 ust. 1 pkt 25 w zw. z ust. 7 ustawy o CIT, wprowadzający zwolnienie podmiotowe dla fundacji rodzinnych. Po trzecie, art. 24r ustawy o CIT, który przewiduje sankcyjne opodatkowanie stawką 25% w przypadku prowadzenia działalności wykraczającej poza dozwolony zakres. Konstrukcja ta jasno pokazuje intencję ustawodawcy: fundacja rodzinna ma pełnić przede wszystkim funkcję majątkowo-holdingową, a nie operacyjną.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o fundacji rodzinnej, fundacja może prowadzić działalność w zakresie:
zbywania mienia, o ile mienie to nie zostało nabyte wyłącznie w celu dalszego zbycia;
najmu, dzierżawy lub udostępniania mienia do korzystania na innej podstawie;
przystępowania do spółek handlowych, funduszy inwestycyjnych, spółdzielni oraz podmiotów o podobnym charakterze, mających swoją siedzibę w kraju albo za granicą, a także uczestnictwa w tych spółkach, funduszach, spółdzielniach oraz podmiotach;
nabywania i zbywania papierów wartościowych, instrumentów pochodnych i praw o podobnym charakterze;
udzielania pożyczek:
spółkom kapitałowym, w których fundacja rodzinna posiada udziały albo akcje,
spółkom osobowym, w których fundacja rodzinna uczestniczy jako wspólnik,
beneficjentom;
obrotu zagranicznymi środkami płatniczymi należącymi do fundacji rodzinnej w celu dokonywania płatności związanych z działalnością fundacji rodzinnej;
produkcji przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych i zwierzęcych, z wyjątkiem przetworzonych produktów roślinnych i zwierzęcych uzyskanych w ramach prowadzonych działów specjalnych produkcji rolnej oraz produktów opodatkowanych podatkiem akcyzowym, o ile ilość produktów roślinnych lub zwierzęcych pochodzących z własnej uprawy, hodowli lub chowu, użytych do produkcji danego produktu stanowi co najmniej 50% tego produktu;
gospodarki leśnej.
W praktyce oznacza to, że fundacja nie powinna być projektowana jako podmiot prowadzący bieżącą działalność gospodarczą w klasycznym znaczeniu. Dopuszczalne jest czerpanie pożytków z posiadanego majątku, w szczególności poprzez najem lub dzierżawę, a także zbywanie składników majątkowych, jednak wyłącznie pod warunkiem, że mienie to nie zostało nabyte wyłącznie w celu jego dalszego zbycia. To właśnie interpretacja tego warunku oraz granic pojęcia „działalności pasywnej” stała się w ostatnim czasie jednym z głównych punktów spornych pomiędzy podatnikami a organami podatkowymi.
Pierwszym obszarem generującym istotne ryzyka interpretacyjne jest najem krótkoterminowy. Organy podatkowe konsekwentnie próbują kwalifikować tego rodzaju aktywność jako działalność zbliżoną do usług zakwaterowania, a więc wykraczającą poza zakres dozwolony dla fundacji rodzinnej. W konsekwencji prowadziłoby to albo do utraty zwolnienia podmiotowego, albo do opodatkowania dochodów według stawki 25% na podstawie art. 24r ustawy o CIT. Jednocześnie w orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych zaczęły pojawiać się rozstrzygnięcia korzystne dla podatników, w których podkreślano, że sam fakt krótkiego okresu najmu nie przesądza automatycznie o prowadzeniu działalności operacyjnej, jeżeli model funkcjonowania fundacji pozostaje zasadniczo pasywny i nie nosi cech zorganizowanej działalności hotelarskiej (por. m.in. wyrok WSA w Gdańsku z 19 czerwca 2024 r., I SA/Gd 219/24; wyrok WSA w Gliwicach z 2 kwietnia 2025 r., I SA/Gl 1191/24). Należy jednak podkreślić, że brak rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego powoduje, iż obszar ten nadal obarczony jest istotną niepewnością prawną.
Drugim, jeszcze bardziej konfliktogennym zagadnieniem pozostaje sprzedaż nieruchomości oraz innych istotnych składników majątku. W tym przypadku spór z organami podatkowymi rzadko dotyczy samej dopuszczalności zbycia jako takiej, lecz koncentruje się na rekonstrukcji celu, w jakim fundacja nabyła lub objęła dany składnik majątkowy. Fiskus w praktyce bada, czy fundacja rzeczywiście realizowała długoterminową funkcję inwestycyjną lub ochronną, czy też pełniła jedynie rolę „przechowalni” majątku przed jego sprzedażą bez opodatkowania. Tego rodzaju podejście znajduje odzwierciedlenie w części interpretacji indywidualnych, w tym w interpretacji Dyrektora KIS z 17 stycznia 2025 r., sygn. 0111-KDIB1-2.4010.700.2024.1.DK, w której organ zaprezentował restrykcyjne stanowisko wobec obrotu nieruchomościami przez fundację.
Jednocześnie również w tym zakresie dostrzegalna jest stopniowa korekta podejścia organów przez sądy administracyjne. W wyroku WSA w Rzeszowie z 22 maja 2025 r., I SA/Rz 172/25, sąd wskazał, że samo założenie długoterminowego wynajmu z dopuszczeniem ewentualnej sprzedaży w przyszłości nie musi oznaczać nabycia mienia „wyłącznie w celu dalszego zbycia”, o ile z okoliczności sprawy wynika rzeczywisty, inwestycyjny charakter posiadania nieruchomości. Orzeczenia tego rodzaju podkreślają znaczenie ekonomicznego uzasadnienia transakcji oraz spójności działań fundacji z jej deklarowaną strategią majątkową.
Niezależnie od powyższego, przy bardziej agresywnych strukturach nie można tracić z pola widzenia ryzyka zastosowania ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Nawet czynności mieszczące się formalnie w katalogu dozwolonej działalności mogą zostać zakwestionowane, jeżeli ich dominującym celem było osiągnięcie korzyści podatkowej sprzecznej z celem przepisów. W tym kontekście istotnym punktem odniesienia pozostają stanowiska Rady do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania, w tym opinia z 29 maja 2025 r., nr 3/2025, która sygnalizuje kierunki potencjalnie problematycznych schematów.
Z perspektywy praktycznej oznacza to, że konstrukcje oparte na najmie krótkoterminowym lub aktywnym obrocie nieruchomościami wymagają szczególnej ostrożności. Kluczowe znaczenie ma nie tylko formalna zgodność działań fundacji z przepisami, lecz także ich rzeczywiste uzasadnienie gospodarcze, sposób dokumentowania decyzji inwestycyjnych oraz spójność tych działań z długoterminową funkcją fundacji rodzinnej. Brak takiej spójności istotnie zwiększa ryzyko sporu z organami podatkowymi, nawet przy zachowaniu pozornej poprawności konstrukcyjnej.
Przykład porównawczy: opodatkowanie dywidend vs. opodatkowanie wypłat z fundacji rodzinnej
Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów na rzecz fundacji rodzinnej jest jej korzystne traktowanie w zakresie opodatkowania przychodów z dywidend.
W klasycznym modelu gdy np. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wypłaca dywidendę udziałowcowi (osobie fizycznej lub innemu podmiotowi) obowiązuje zryczałtowany podatek od dywidend w wysokości 19%.
Fundacja rodzinna w analogicznej sytuacji funkcjonuje odmiennie. Jeżeli spółka wypłaca dywidendę na rzecz fundacji rodzinnej, dochód ten nie podlega podatkowi dochodowemu od osób prawnych po stronie fundacji, ponieważ udział w zyskach spółek (dywidenda) jest przychodem zwolnionym w ramach katalogu dozwolonej działalności fundacji rodzinnej (art. 6 ust. 1 pkt 25 w zw. z ust. 7 ustawy o CIT).
Dopiero w momencie wypłaty środków z fundacji na rzecz beneficjenta pojawia się opodatkowanie, przy czym fundacja zapłaci już tylko 15% CIT od przekazanych środków, zgodnie z art. 24q ustawy o CIT. Z kolei w przypadku beneficjentów z najbliższej rodziny (grupa zerowa podatku od spadków i darowizn) świadczenia te nie rodzą obowiązku PIT ani podatku od spadków i darowizn po stronie beneficjenta.
W praktyce powyższa różnica w opodatkowaniu (19% versus 15%), może być istotna przy planowaniu wieloletnich struktur majątkowych.
Problemy praktyczne przy rejestracji fundacji
Na etapie planowania fundacji rodzinnej nie można pomijać kwestii czysto praktycznych, w szczególności związanych z jej rejestracją. Procedura wpisu fundacji rodzinnej do rejestru fundacji rodzinnych prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim istotnie różni się – zarówno pod względem organizacyjnym, jak i czasowym – od rejestracji klasycznych fundacji czy spółek prawa handlowego.
W praktyce proces rejestracyjny bywa znacznie bardziej czasochłonny, niż pierwotnie zakładali ustawodawca oraz sami fundatorzy. Obejmuje on nie tylko przygotowanie statutu o wysokim stopniu szczegółowości, lecz także wniesienie funduszu założycielskiego w formie środków pieniężnych lub aportu oraz przeprowadzenie formalnej kontroli dokumentów przez sąd rejestrowy. Dodatkowym czynnikiem wydłużającym postępowanie są częste wezwania do uzupełnienia lub doprecyzowania zapisów statutowych, w szczególności w zakresie zasad zarządzania fundacją, kręgu beneficjentów oraz mechanizmów gospodarowania majątkiem.
Z perspektywy praktycznej oznacza to, że decyzja o utworzeniu fundacji rodzinnej powinna być podejmowana z odpowiednim wyprzedzeniem i z uwzględnieniem realnego horyzontu czasowego jej rejestracji. W szczególności dotyczy to sytuacji, w których fundacja ma odegrać istotną rolę w planowanych transakcjach, reorganizacjach majątkowych lub procesach sukcesyjnych. Niedoszacowanie czasu rejestracji może prowadzić do istotnych opóźnień w realizacji kluczowych założeń biznesowych lub majątkowych, a w skrajnych przypadkach – do konieczności czasowego stosowania rozwiązań zastępczych, mniej korzystnych z punktu widzenia podatkowego lub organizacyjnego.
Planowane zmiany i zaostrzenia przepisów
Pierwsza próba istotnej nowelizacji przepisów podatkowych dotyczących fundacji rodzinnych została podjęta po niespełna dwóch latach obowiązywania ustawy. Jej zasadniczym celem było – w ocenie projektodawcy, skorygowanie rozwiązań, które w praktyce umożliwiały wykorzystywanie fundacji rodzinnych w modelach nastawionych przede wszystkim na osiąganie bieżących korzyści podatkowych, przy ograniczonej funkcji sukcesyjnej lub ochronnej. Projekt zmian wpisywał się zatem w szerszą tendencję legislacyjną polegającą na „dyscyplinowaniu” preferencyjnych reżimów podatkowych poprzez zawężenie zakresu ich stosowania do przypadków odpowiadających pierwotnemu założeniu ustawodawcy.
Kluczowe proponowane zmiany koncentrowały się wokół dwóch obszarów uznanych za najbardziej problematyczne z perspektywy fiskusa. Pierwszym z nich był zakres dozwolonej działalności fundacji rodzinnej, w szczególności w kontekście najmu krótkoterminowego. Ministerstwo Finansów konsekwentnie prezentowało stanowisko, zgodnie z którym najem o charakterze krótkotrwałym, powtarzalnym i zorganizowanym wykazuje cechy działalności usługowej zbliżonej do hotelarskiej, a tym samym wykracza poza pasywny model gospodarowania majątkiem. Projekt nowelizacji zmierzał do jednoznacznego ograniczenia możliwości korzystania ze zwolnienia podatkowego w takich przypadkach. Propozycja ta pozostawała w wyraźnym napięciu z kształtującą się linią orzeczniczą wojewódzkich sądów administracyjnych, które coraz częściej akcentowały, że sam czas trwania najmu nie może być jedynym kryterium kwalifikacji działalności fundacji jako niedozwolonej, o ile nie przybiera ona cech profesjonalnej działalności operacyjnej.
Drugim istotnym elementem projektowanej nowelizacji była próba ograniczenia neutralności podatkowej sprzedaży majątku wniesionego do fundacji rodzinnej. Projekt przewidywał wprowadzenie mechanizmu czasowej karencji, zgodnie z którym zbycie składników majątkowych przed upływem określonego okresu (w szczególności trzech lat) skutkowałoby utratą preferencji podatkowych. Ratio legis tego rozwiązania było wyraźne: przeciwdziałanie praktykom polegającym na krótkotrwałym przenoszeniu aktywów do fundacji wyłącznie w celu ich szybkiej, nieopodatkowanej sprzedaży, bez rzeczywistego zamiaru długoterminowego zarządzania majątkiem w strukturze fundacyjnej.
Nowelizacja ta została jednak zawetowana przez Prezydenta RP. Weto było uzasadniane m.in. ryzykiem nadmiernego ograniczenia funkcjonalności nowej instytucji prawnej oraz potrzebą zachowania stabilności regulacyjnej w obszarze, który dopiero kształtuje się w praktyce gospodarczej.
Weto nie oznaczało jednak rezygnacji z dalszych działań legislacyjnych. Ministerstwo Finansów zapowiedziało ponowne podjęcie prac nad zmianami, inicjując na przełomie 2025 i 2026 r. formalne prekonsultacje nowego projektu nowelizacji przepisów podatkowych dotyczących fundacji rodzinnych. Ich celem ma być zebranie uwag i doświadczeń praktycznych oraz wypracowanie rozwiązań, które z jednej strony ograniczą nadużycia, z drugiej zaś nie pozbawią fundacji rodzinnych ich zasadniczej funkcji sukcesyjnej i ochronnej. Już sam fakt uruchomienia prekonsultacji świadczy o tym, że temat fundacji rodzinnych pozostaje jednym z istotnych punktów agendy legislacyjnej na kolejne lata.
Jak ocenić, czy fundacja rodzinna ma sens w Twoim przypadku
Ocena zasadności utworzenia fundacji rodzinnej powinna mieć charakter chłodnej analizy, a nie reakcji na aktualne trendy czy obietnice „optymalizacji”. W praktyce warto zacząć od kilku podstawowych pytań, które porządkują sposób myślenia o tej instytucji.
Po pierwsze, należy rozważyć, czy rzeczywiście istnieje potrzeba trwałego uporządkowania kwestii sukcesyjnych oraz oddzielenia majątku od potencjalnych przyszłych konfliktów rodzinnych. Fundacja rodzinna najlepiej sprawdza się tam, gdzie kluczowe znaczenie ma zachowanie majątku w jednym ośrodku decyzyjnym, niezależnie od zmieniających się relacji osobistych czy pokoleniowych.
Po drugie, istotne jest ustalenie, w jaki sposób mają być wykorzystywane wypracowywane zyski. Fundacja daje realne korzyści przede wszystkim w modelach, w których znacząca część środków pozostaje w strukturze i jest dalej reinwestowana. Jeżeli dominującym celem jest bieżąca konsumpcja zysków przez właścicieli, przewagi fundacji nad prostszymi rozwiązaniami często okazują się ograniczone lub iluzoryczne.
Po trzecie, fundacja rodzinna wymaga myślenia o majątku w perspektywie długoterminowej. Nie jest narzędziem projektowanym pod jedną transakcję, szybkie zbycie aktywów czy krótkoterminową korzyść podatkową. Sensownie funkcjonuje tam, gdzie fundator akceptuje wieloletni horyzont decyzyjny i gotów jest podporządkować bieżące działania długofalowej strategii ochrony i pomnażania majątku.
Jeżeli na wszystkie powyższe pytania odpowiedź jest twierdząca, fundacja rodzinna może okazać się rozwiązaniem trafnym i efektywnym.
***
Jeżeli rozważasz utworzenie fundacji rodzinnej i zastanawiasz się, czy odpowiada ona Twoim celom majątkowym i biznesowym, warto spojrzeć na to zagadnienie w sposób całościowy. W Kancelarii KWWP pomagamy ocenić, czy fundacja rodzinna ma sens w konkretnej sytuacji, a jeśli tak – jak ją zaprojektować i wdrożyć w sposób bezpieczny, zgodny z aktualnym otoczeniem prawnym i z myślą o przyszłych zmianach regulacyjnych. Jeżeli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszamy do kontaktu.
Fundacja rodzinna w 2026 – przewodnik
Fundacja rodzinna od momentu wprowadzenia do polskiego porządku prawnego cieszy się znacznym zainteresowaniem przedsiębiorców oraz osób dysponujących istotnym majątkiem prywatnym. Dla części z nich stanowi oczekiwane od lat narzędzie służące uporządkowaniu kwestii sukcesyjnych oraz długoterminowej ochronie majątku rodzinnego. Inni postrzegają ją przede wszystkim przez pryzmat potencjalnych korzyści podatkowych, niekiedy przypisując jej funkcje, których w rzeczywistości nie spełnia. W praktyce fundacja rodzinna może okazać się rozwiązaniem efektywnym i racjonalnym, jednak wyłącznie wówczas, gdy zostanie dostosowana do konkretnej sytuacji majątkowej, rodzinnej i biznesowej fundatora. W przeciwnym przypadku jej ustanowienie może prowadzić do nieuzasadnionego skomplikowania struktury majątkowej, wzrostu kosztów oraz zwiększonego ryzyka sporów z organami podatkowymi.
Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie ram prawnych, które pozwolą ocenić, w jakich okolicznościach fundacja rodzinna stanowi rozwiązanie uzasadnione i funkcjonalne, a w jakich przypadkach jej ustanowienie może prowadzić do nadmiernego skomplikowania struktury majątkowej, bez realnych korzyści ekonomicznych lub organizacyjnych.
Czym fundacja rodzinna
Fundacja rodzinna jest podmiotem, do którego przenoszony jest majątek rodzinny w celu jego długoterminowego, uporządkowanego i stabilnego zarządzania, niezależnie od bieżących relacji osobistych czy zmian pokoleniowych. Z chwilą wniesienia mienia do fundacji przestaje ono należeć bezpośrednio do osób fizycznych, a staje się własnością samej fundacji jako odrębnego podmiotu prawa. Członkowie rodziny nie występują wówczas w roli właścicieli tego majątku, lecz beneficjentów, którym – zgodnie z wolą fundatora – przysługują określone świadczenia.
Taki model oznacza zasadniczą zmianę podejścia do zarządzania majątkiem rodzinnym. Fundacja rodzinna nie została zaprojektowana jako podmiot prowadzący bieżącą działalność operacyjną. Co do zasady nie zajmuje się produkcją, świadczeniem usług ani aktywną działalnością handlową. Jej funkcją jest przede wszystkim posiadanie majątku, czerpanie z niego pożytków oraz ich dystrybucja na rzecz beneficjentów według zasad określonych przez fundatora w statucie oraz innych aktach fundacyjnych.
W praktyce fundacja rodzinna najczęściej pełni funkcję podmiotu quasi holdingowego. Bardzo często staje się właścicielem udziałów lub akcji w spółkach prowadzących działalność operacyjną, właścicielem nieruchomości przeznaczonych na wynajem długoterminowy, a także swoistym „centrum akumulacji” rodzinnego kapitału inwestycyjnego. Jednocześnie fundacja umożliwia realizację długofalowej wizji fundatora co do sposobu zarządzania majątkiem oraz zasad korzystania z niego przez kolejne pokolenia, niezależnie od przyszłych konfliktów rodzinnych, zmian osobowych czy różnic w podejściu do prowadzenia biznesu.
Z tego względu fundacja rodzinna nie powinna być postrzegana jako prosty substytut spółki operacyjnej ani jako narzędzie służące krótkoterminowej lub agresywnej optymalizacji podatkowej. Oczekiwania tego rodzaju z reguły prowadzą do rozczarowania, gdyż konstrukcja fundacji rodzinnej została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o długoterminowym zarządzaniu majątkiem i sukcesji, a nie o bieżącym prowadzeniu działalności gospodarczej.
Dlaczego fundacja rodzinna bywa atrakcyjna
Podstawowa atrakcyjność fundacji rodzinnej nie wynika z aspektów podatkowych. Jej kluczową funkcją jest zapewnienie ładu, stabilności i bezpieczeństwa w zarządzaniu majątkiem rodzinnym w długim horyzoncie czasowym.
W pierwszej kolejności fundacja pozwala uniknąć typowych problemów sukcesyjnych, w szczególności rozdrobnienia majątku pomiędzy spadkobierców, którzy często różnią się zarówno celami życiowymi, jak i kompetencjami czy podejściem do prowadzenia biznesu. Majątek pozostaje w jednym podmiocie, natomiast członkowie rodziny korzystają z niego w formie świadczeń. Dzięki temu nie są zmuszeni do wspólnego wykonywania uprawnień właścicielskich ani podejmowania decyzji strategicznych, które w praktyce nierzadko prowadzą do konfliktów.
Istotnym atutem fundacji rodzinnej jest również ograniczenie ryzyk osobistych poszczególnych beneficjentów. Problemy finansowe jednego z członków rodziny, jego rozwód, nieudane przedsięwzięcia gospodarcze czy spory z wierzycielami nie muszą automatycznie przekładać się na zagrożenie dla całego majątku rodzinnego zgromadzonego w fundacji.
Ponadto konstrukcja fundacji zapewnia dużą swobodę w kształtowaniu zasad korzystania z majątku. Fundator może precyzyjnie określić, kto i w jakim zakresie jest uprawniony do świadczeń, czy mają one charakter stały czy warunkowy, a także na jakich zasadach i w jakim horyzoncie czasowym majątek ma być wykorzystywany lub zachowany dla kolejnych pokoleń. Pozwala to dostosować strukturę fundacji do indywidualnej sytuacji rodzinnej oraz długofalowych założeń fundatora.
Dopiero na tle tych funkcji – porządkujących i ochronnych – pojawiają się potencjalne korzyści podatkowe. Choć mogą one mieć istotne znaczenie, w praktyce pozostają wtórne wobec podstawowej roli fundacji rodzinnej jako narzędzia zarządzania i ochrony majątku.
Opodatkowanie fundacji rodzinnej
W uproszczeniu można przyjąć, że fundacja rodzinna nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym tak długo, jak gromadzi majątek i reinwestuje go w zakresie działalności dozwolonej przez ustawę. Obowiązek podatkowy powstaje co do zasady dopiero w momencie wypłaty świadczeń na rzecz beneficjentów.
Mechanizm ten przypomina w swojej istocie rozwiązania znane z tzw. estońskiego CIT, w których opodatkowanie zysków zostaje odsunięte w czasie, a środki mogą „pracować” w strukturze do momentu ich dystrybucji.
Wypłata z fundacji rodzinnej jakichkolwiek świadczeń wiąże się z obowiązkiem zapłaty przez fundację 15% podatku dochodowego od osób prawnych (art. 24q ustawy o CIT).
Jednocześnie, w wielu konfiguracjach – w szczególności przy świadczeniach przekazywanych na rzecz fundatora lub jego najbliższej rodziny – po stronie beneficjentów nie występuje ani podatek dochodowy od osób fizycznych, ani podatek od spadków i darowizn.
Jak wynika bowiem ustawy o PIT (art. 21 ust. 1 pkt 157), wolne od podatku są przychody z tytułu świadczeń otrzymanych od fundacji rodzinnej przez jej fundatora albo beneficjenta będącego w stosunku do fundatora osobą, o której mowa w art. 4a ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (małżonek, wstępny, zstępny, pasierb, rodzeństwo, ojczym lub macocha).
W przypadku przychodów uzyskanych przez osobę będącą w stosunku do fundatora osobą zaliczoną do I lub II grupy podatkowej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn, pobiera się zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 10% (art. 30 ust. 1 pkt 17 lit. a ustawy o PIT).
W przypadku pozostałych beneficjentów pobierany jest podatek w wysokości 15% przychodów (art. 30 ust. 1 pkt 17 lit. b ustawy o PIT).
Taki model opodatkowania sprawia, że fundacja rodzinna jest rozwiązaniem najbardziej efektywnym w sytuacjach, w których zyski nie są w całości przeznaczane na bieżącą konsumpcję, lecz mają zostać zatrzymane w strukturze i dalej reinwestowane, a nadrzędnym celem jest długoterminowe pomnażanie oraz ochrona kapitału rodzinnego. Jeżeli natomiast intencją fundatora jest regularne i pełne wypłacanie środków „do dyspozycji prywatnej”, bez planów reinwestycyjnych, fundacja rodzinna bardzo często nie przynosi istotnych przewag względem innych, prostszych form prowadzenia działalności lub zarządzania majątkiem.
Ograniczenia w działalności fundacji rodzinnej i klauzula GAAR
Fundacja rodzinna nie jest konstrukcją nieograniczoną. Jej uprzywilejowane traktowanie podatkowe zostało przez ustawodawcę wyraźnie powiązane z zakresem dopuszczalnej aktywności, jaki może być realizowany w ramach tej formy prawnej. Oznacza to, że korzystanie ze zwolnienia z podatku dochodowego od osób prawnych nie ma charakteru bezwarunkowego, lecz jest uzależnione od tego, czy fundacja porusza się w granicach działalności przewidzianej w ustawie o fundacji rodzinnej oraz odpowiadających jej regulacjach ustawy o CIT.
Na poziomie systemowym kluczowe znaczenie mają tu trzy grupy przepisów. Po pierwsze, art. 5 ustawy o fundacji rodzinnej, który określa katalog czynności dozwolonych, a tym samym pośrednio wyznacza granice działalności fundacji. Po drugie, art. 6 ust. 1 pkt 25 w zw. z ust. 7 ustawy o CIT, wprowadzający zwolnienie podmiotowe dla fundacji rodzinnych. Po trzecie, art. 24r ustawy o CIT, który przewiduje sankcyjne opodatkowanie stawką 25% w przypadku prowadzenia działalności wykraczającej poza dozwolony zakres. Konstrukcja ta jasno pokazuje intencję ustawodawcy: fundacja rodzinna ma pełnić przede wszystkim funkcję majątkowo-holdingową, a nie operacyjną.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o fundacji rodzinnej, fundacja może prowadzić działalność w zakresie:
W praktyce oznacza to, że fundacja nie powinna być projektowana jako podmiot prowadzący bieżącą działalność gospodarczą w klasycznym znaczeniu. Dopuszczalne jest czerpanie pożytków z posiadanego majątku, w szczególności poprzez najem lub dzierżawę, a także zbywanie składników majątkowych, jednak wyłącznie pod warunkiem, że mienie to nie zostało nabyte wyłącznie w celu jego dalszego zbycia. To właśnie interpretacja tego warunku oraz granic pojęcia „działalności pasywnej” stała się w ostatnim czasie jednym z głównych punktów spornych pomiędzy podatnikami a organami podatkowymi.
Pierwszym obszarem generującym istotne ryzyka interpretacyjne jest najem krótkoterminowy. Organy podatkowe konsekwentnie próbują kwalifikować tego rodzaju aktywność jako działalność zbliżoną do usług zakwaterowania, a więc wykraczającą poza zakres dozwolony dla fundacji rodzinnej. W konsekwencji prowadziłoby to albo do utraty zwolnienia podmiotowego, albo do opodatkowania dochodów według stawki 25% na podstawie art. 24r ustawy o CIT. Jednocześnie w orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych zaczęły pojawiać się rozstrzygnięcia korzystne dla podatników, w których podkreślano, że sam fakt krótkiego okresu najmu nie przesądza automatycznie o prowadzeniu działalności operacyjnej, jeżeli model funkcjonowania fundacji pozostaje zasadniczo pasywny i nie nosi cech zorganizowanej działalności hotelarskiej (por. m.in. wyrok WSA w Gdańsku z 19 czerwca 2024 r., I SA/Gd 219/24; wyrok WSA w Gliwicach z 2 kwietnia 2025 r., I SA/Gl 1191/24). Należy jednak podkreślić, że brak rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego powoduje, iż obszar ten nadal obarczony jest istotną niepewnością prawną.
Drugim, jeszcze bardziej konfliktogennym zagadnieniem pozostaje sprzedaż nieruchomości oraz innych istotnych składników majątku. W tym przypadku spór z organami podatkowymi rzadko dotyczy samej dopuszczalności zbycia jako takiej, lecz koncentruje się na rekonstrukcji celu, w jakim fundacja nabyła lub objęła dany składnik majątkowy. Fiskus w praktyce bada, czy fundacja rzeczywiście realizowała długoterminową funkcję inwestycyjną lub ochronną, czy też pełniła jedynie rolę „przechowalni” majątku przed jego sprzedażą bez opodatkowania. Tego rodzaju podejście znajduje odzwierciedlenie w części interpretacji indywidualnych, w tym w interpretacji Dyrektora KIS z 17 stycznia 2025 r., sygn. 0111-KDIB1-2.4010.700.2024.1.DK, w której organ zaprezentował restrykcyjne stanowisko wobec obrotu nieruchomościami przez fundację.
Jednocześnie również w tym zakresie dostrzegalna jest stopniowa korekta podejścia organów przez sądy administracyjne. W wyroku WSA w Rzeszowie z 22 maja 2025 r., I SA/Rz 172/25, sąd wskazał, że samo założenie długoterminowego wynajmu z dopuszczeniem ewentualnej sprzedaży w przyszłości nie musi oznaczać nabycia mienia „wyłącznie w celu dalszego zbycia”, o ile z okoliczności sprawy wynika rzeczywisty, inwestycyjny charakter posiadania nieruchomości. Orzeczenia tego rodzaju podkreślają znaczenie ekonomicznego uzasadnienia transakcji oraz spójności działań fundacji z jej deklarowaną strategią majątkową.
Niezależnie od powyższego, przy bardziej agresywnych strukturach nie można tracić z pola widzenia ryzyka zastosowania ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Nawet czynności mieszczące się formalnie w katalogu dozwolonej działalności mogą zostać zakwestionowane, jeżeli ich dominującym celem było osiągnięcie korzyści podatkowej sprzecznej z celem przepisów. W tym kontekście istotnym punktem odniesienia pozostają stanowiska Rady do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania, w tym opinia z 29 maja 2025 r., nr 3/2025, która sygnalizuje kierunki potencjalnie problematycznych schematów.
Z perspektywy praktycznej oznacza to, że konstrukcje oparte na najmie krótkoterminowym lub aktywnym obrocie nieruchomościami wymagają szczególnej ostrożności. Kluczowe znaczenie ma nie tylko formalna zgodność działań fundacji z przepisami, lecz także ich rzeczywiste uzasadnienie gospodarcze, sposób dokumentowania decyzji inwestycyjnych oraz spójność tych działań z długoterminową funkcją fundacji rodzinnej. Brak takiej spójności istotnie zwiększa ryzyko sporu z organami podatkowymi, nawet przy zachowaniu pozornej poprawności konstrukcyjnej.
Przykład porównawczy: opodatkowanie dywidend vs. opodatkowanie wypłat z fundacji rodzinnej
Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów na rzecz fundacji rodzinnej jest jej korzystne traktowanie w zakresie opodatkowania przychodów z dywidend.
W klasycznym modelu gdy np. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wypłaca dywidendę udziałowcowi (osobie fizycznej lub innemu podmiotowi) obowiązuje zryczałtowany podatek od dywidend w wysokości 19%.
Fundacja rodzinna w analogicznej sytuacji funkcjonuje odmiennie. Jeżeli spółka wypłaca dywidendę na rzecz fundacji rodzinnej, dochód ten nie podlega podatkowi dochodowemu od osób prawnych po stronie fundacji, ponieważ udział w zyskach spółek (dywidenda) jest przychodem zwolnionym w ramach katalogu dozwolonej działalności fundacji rodzinnej (art. 6 ust. 1 pkt 25 w zw. z ust. 7 ustawy o CIT).
Dopiero w momencie wypłaty środków z fundacji na rzecz beneficjenta pojawia się opodatkowanie, przy czym fundacja zapłaci już tylko 15% CIT od przekazanych środków, zgodnie z art. 24q ustawy o CIT. Z kolei w przypadku beneficjentów z najbliższej rodziny (grupa zerowa podatku od spadków i darowizn) świadczenia te nie rodzą obowiązku PIT ani podatku od spadków i darowizn po stronie beneficjenta.
W praktyce powyższa różnica w opodatkowaniu (19% versus 15%), może być istotna przy planowaniu wieloletnich struktur majątkowych.
Problemy praktyczne przy rejestracji fundacji
Na etapie planowania fundacji rodzinnej nie można pomijać kwestii czysto praktycznych, w szczególności związanych z jej rejestracją. Procedura wpisu fundacji rodzinnej do rejestru fundacji rodzinnych prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim istotnie różni się – zarówno pod względem organizacyjnym, jak i czasowym – od rejestracji klasycznych fundacji czy spółek prawa handlowego.
W praktyce proces rejestracyjny bywa znacznie bardziej czasochłonny, niż pierwotnie zakładali ustawodawca oraz sami fundatorzy. Obejmuje on nie tylko przygotowanie statutu o wysokim stopniu szczegółowości, lecz także wniesienie funduszu założycielskiego w formie środków pieniężnych lub aportu oraz przeprowadzenie formalnej kontroli dokumentów przez sąd rejestrowy. Dodatkowym czynnikiem wydłużającym postępowanie są częste wezwania do uzupełnienia lub doprecyzowania zapisów statutowych, w szczególności w zakresie zasad zarządzania fundacją, kręgu beneficjentów oraz mechanizmów gospodarowania majątkiem.
Choć brak jest oficjalnych, systemowych statystyk publikowanych przez sądy powszechne, skala problemu została zauważona w doniesieniach medialnych oraz praktyce doradczej. Z dostępnych informacji wynika, że znaczna liczba fundatorów oczekuje na wpis do rejestru przez wiele miesięcy, a w skrajnych przypadkach czas ten sięga nawet kilkunastu miesięcy. Według danych przywoływanych w jednym z opracowań prasowych, ponad dwa tysiące przedsiębiorców oczekiwało na rejestrację fundacji rodzinnej, a średni czas oczekiwania sięgał nawet 14 miesięcy (!).
Z perspektywy praktycznej oznacza to, że decyzja o utworzeniu fundacji rodzinnej powinna być podejmowana z odpowiednim wyprzedzeniem i z uwzględnieniem realnego horyzontu czasowego jej rejestracji. W szczególności dotyczy to sytuacji, w których fundacja ma odegrać istotną rolę w planowanych transakcjach, reorganizacjach majątkowych lub procesach sukcesyjnych. Niedoszacowanie czasu rejestracji może prowadzić do istotnych opóźnień w realizacji kluczowych założeń biznesowych lub majątkowych, a w skrajnych przypadkach – do konieczności czasowego stosowania rozwiązań zastępczych, mniej korzystnych z punktu widzenia podatkowego lub organizacyjnego.
Planowane zmiany i zaostrzenia przepisów
Pierwsza próba istotnej nowelizacji przepisów podatkowych dotyczących fundacji rodzinnych została podjęta po niespełna dwóch latach obowiązywania ustawy. Jej zasadniczym celem było – w ocenie projektodawcy, skorygowanie rozwiązań, które w praktyce umożliwiały wykorzystywanie fundacji rodzinnych w modelach nastawionych przede wszystkim na osiąganie bieżących korzyści podatkowych, przy ograniczonej funkcji sukcesyjnej lub ochronnej. Projekt zmian wpisywał się zatem w szerszą tendencję legislacyjną polegającą na „dyscyplinowaniu” preferencyjnych reżimów podatkowych poprzez zawężenie zakresu ich stosowania do przypadków odpowiadających pierwotnemu założeniu ustawodawcy.
Kluczowe proponowane zmiany koncentrowały się wokół dwóch obszarów uznanych za najbardziej problematyczne z perspektywy fiskusa. Pierwszym z nich był zakres dozwolonej działalności fundacji rodzinnej, w szczególności w kontekście najmu krótkoterminowego. Ministerstwo Finansów konsekwentnie prezentowało stanowisko, zgodnie z którym najem o charakterze krótkotrwałym, powtarzalnym i zorganizowanym wykazuje cechy działalności usługowej zbliżonej do hotelarskiej, a tym samym wykracza poza pasywny model gospodarowania majątkiem. Projekt nowelizacji zmierzał do jednoznacznego ograniczenia możliwości korzystania ze zwolnienia podatkowego w takich przypadkach. Propozycja ta pozostawała w wyraźnym napięciu z kształtującą się linią orzeczniczą wojewódzkich sądów administracyjnych, które coraz częściej akcentowały, że sam czas trwania najmu nie może być jedynym kryterium kwalifikacji działalności fundacji jako niedozwolonej, o ile nie przybiera ona cech profesjonalnej działalności operacyjnej.
Drugim istotnym elementem projektowanej nowelizacji była próba ograniczenia neutralności podatkowej sprzedaży majątku wniesionego do fundacji rodzinnej. Projekt przewidywał wprowadzenie mechanizmu czasowej karencji, zgodnie z którym zbycie składników majątkowych przed upływem określonego okresu (w szczególności trzech lat) skutkowałoby utratą preferencji podatkowych. Ratio legis tego rozwiązania było wyraźne: przeciwdziałanie praktykom polegającym na krótkotrwałym przenoszeniu aktywów do fundacji wyłącznie w celu ich szybkiej, nieopodatkowanej sprzedaży, bez rzeczywistego zamiaru długoterminowego zarządzania majątkiem w strukturze fundacyjnej.
Nowelizacja ta została jednak zawetowana przez Prezydenta RP. Weto było uzasadniane m.in. ryzykiem nadmiernego ograniczenia funkcjonalności nowej instytucji prawnej oraz potrzebą zachowania stabilności regulacyjnej w obszarze, który dopiero kształtuje się w praktyce gospodarczej.
Weto nie oznaczało jednak rezygnacji z dalszych działań legislacyjnych. Ministerstwo Finansów zapowiedziało ponowne podjęcie prac nad zmianami, inicjując na przełomie 2025 i 2026 r. formalne prekonsultacje nowego projektu nowelizacji przepisów podatkowych dotyczących fundacji rodzinnych. Ich celem ma być zebranie uwag i doświadczeń praktycznych oraz wypracowanie rozwiązań, które z jednej strony ograniczą nadużycia, z drugiej zaś nie pozbawią fundacji rodzinnych ich zasadniczej funkcji sukcesyjnej i ochronnej. Już sam fakt uruchomienia prekonsultacji świadczy o tym, że temat fundacji rodzinnych pozostaje jednym z istotnych punktów agendy legislacyjnej na kolejne lata.
Jak ocenić, czy fundacja rodzinna ma sens w Twoim przypadku
Ocena zasadności utworzenia fundacji rodzinnej powinna mieć charakter chłodnej analizy, a nie reakcji na aktualne trendy czy obietnice „optymalizacji”. W praktyce warto zacząć od kilku podstawowych pytań, które porządkują sposób myślenia o tej instytucji.
Po pierwsze, należy rozważyć, czy rzeczywiście istnieje potrzeba trwałego uporządkowania kwestii sukcesyjnych oraz oddzielenia majątku od potencjalnych przyszłych konfliktów rodzinnych. Fundacja rodzinna najlepiej sprawdza się tam, gdzie kluczowe znaczenie ma zachowanie majątku w jednym ośrodku decyzyjnym, niezależnie od zmieniających się relacji osobistych czy pokoleniowych.
Po drugie, istotne jest ustalenie, w jaki sposób mają być wykorzystywane wypracowywane zyski. Fundacja daje realne korzyści przede wszystkim w modelach, w których znacząca część środków pozostaje w strukturze i jest dalej reinwestowana. Jeżeli dominującym celem jest bieżąca konsumpcja zysków przez właścicieli, przewagi fundacji nad prostszymi rozwiązaniami często okazują się ograniczone lub iluzoryczne.
Po trzecie, fundacja rodzinna wymaga myślenia o majątku w perspektywie długoterminowej. Nie jest narzędziem projektowanym pod jedną transakcję, szybkie zbycie aktywów czy krótkoterminową korzyść podatkową. Sensownie funkcjonuje tam, gdzie fundator akceptuje wieloletni horyzont decyzyjny i gotów jest podporządkować bieżące działania długofalowej strategii ochrony i pomnażania majątku.
Jeżeli na wszystkie powyższe pytania odpowiedź jest twierdząca, fundacja rodzinna może okazać się rozwiązaniem trafnym i efektywnym.
***
Jeżeli rozważasz utworzenie fundacji rodzinnej i zastanawiasz się, czy odpowiada ona Twoim celom majątkowym i biznesowym, warto spojrzeć na to zagadnienie w sposób całościowy. W Kancelarii KWWP pomagamy ocenić, czy fundacja rodzinna ma sens w konkretnej sytuacji, a jeśli tak – jak ją zaprojektować i wdrożyć w sposób bezpieczny, zgodny z aktualnym otoczeniem prawnym i z myślą o przyszłych zmianach regulacyjnych. Jeżeli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zapraszamy do kontaktu.
Szukaj
Ostatnie posty
Mobbing, dyskryminacja i równe traktowanie – nowe obowiązki dla pracodawców
2 kwietnia 2026Nowelizacja Prawa energetycznego coraz bliżej wejścia w życie – co oznacza dla przedsiębiorców reforma procesu przyłączeniowego?
27 marca 2026Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP)
20 marca 2026Kategorie