ul. Żółkiewskiego 24/10 31-539 Kraków kancelaria@kwwp.pl

Radcy Prawni Kraków - Kancelaria Wojciechowski Wojciechowska

Raport URE dotyczący cable poolingu

12 grudnia 2025 Szymon Przybyło Comments Off

Współdzielenie przyłącza (cable pooling) miało być jednym z kluczowych narzędzi odblokowania potencjału inwestycyjnego OZE w warunkach ograniczonej dostępności mocy przyłączeniowych. Po ponad roku obowiązywania przepisów umożliwiających to rozwiązanie pojawiły się pierwsze kompleksowe dane pokazujące, jak mechanizm ten funkcjonuje w praktyce. Przedstawiamy wyniku raportu URE z 5 grudnia 2025 r.

Dlaczego cable pooling w ogóle był potrzebny?

Polski system elektroenergetyczny od lat mierzy się z problemem niewystarczającej infrastruktury sieciowej. Rosnący udział OZE – zwłaszcza fotowoltaiki i energetyki wiatrowej – zbiegł się z masową liczbą odmów wydania warunków przyłączenia. Jednocześnie charakter produkcji z OZE powoduje, że moce przyłączeniowe są wykorzystywane jedynie częściowo i nieregularnie.

Współdzielenie przyłącza miało odpowiedzieć na ten problem poprzez umożliwienie przyłączenia w jednym punkcie dwóch lub większej liczby instalacji OZE – należących do jednego lub wielu podmiotów – przy zachowaniu jednej mocy przyłączeniowej. Przepisy obowiązujące od października 2023 r. stworzyły ramy prawne dla takiego rozwiązania, ale praktyka miała dopiero zweryfikować jego użyteczność.

Cable pooling – konstrukcja prawna w skrócie

Model współdzielenia przyłącza opiera się na kilku kluczowych założeniach:

  • jedna umowa o przyłączenie i jedne warunki przyłączenia dla wszystkich instalacji,
  • jedna „strona porozumienia” wobec OSD lub OSP,
  • oddzielne układy pomiarowe dla każdej instalacji,
  • obowiązek technicznego zabezpieczenia nieprzekraczania mocy przyłączeniowej,
  • pełne podporządkowanie zasadom redysponowania nierynkowego.

Rozwiązanie to może obejmować zarówno instalacje jednorodne (np. kilka farm PV), jak i różne technologie OZE. W praktyce jednak szczególne znaczenie ma rozróżnienie między zwykłym cable poolingiem a hybrydową instalacją OZE, która – w odróżnieniu od „klasycznego” współdzielenia – wymaga m.in. magazynu energii i spełnienia limitów mocy poszczególnych technologii.

Dane za 2024 r. – obraz daleki od masowego zastosowania

Monitoring przeprowadzony przez URE za 2024 r. pokazuje, że cable pooling pozostaje rozwiązaniem niszowym. Spośród blisko 200 operatorów systemów dystrybucyjnych i przesyłowych realne przypadki współdzielenia przyłącza zgłosił wyłącznie operator systemu przesyłowego oraz czterech największych OSD.

Zdecydowanie najwięcej aktywności dotyczyło tzw. „kolejnych przyłączeń”, czyli sytuacji, w których do już istniejącego przyłącza dołączana była następna instalacja OZE. To właśnie ten wariant generował największą liczbę wniosków, umów oraz wydanych warunków przyłączenia, a także – co istotne – największą łączną moc przyłączeniową.

Jednoczesne przyłączanie dwóch lub większej liczby instalacji od początku (pierwsze przyłączenie) występowało znacznie rzadziej, natomiast tzw. wtórne przyłączenia miały charakter marginalny, choć często dotyczyły projektów o bardzo dużych mocach, zwłaszcza na poziomie sieci wysokiego napięcia.

Fotowoltaika dominuje, wiatr pozostaje w tle

We wszystkich analizowanych kategoriach bezwzględnie dominowały instalacje fotowoltaiczne. To one odpowiadały za zdecydowaną większość wniosków i mocy przyłączeniowych, zarówno na sieciach średniego, jak i wysokiego napięcia. Instalacje wiatrowe oraz projekty mieszane (wiatr + PV) pojawiały się znacznie rzadziej, choć w niektórych przypadkach obejmowały bardzo istotne wolumeny mocy.

Warto zauważyć, że na poziomie sieci wysokiego napięcia liczba projektów była relatywnie niewielka, ale ich skala – liczona w setkach megawatów – czyniła je kluczowymi z punktu widzenia systemowego.

Bariery, które skutecznie chłodzą zainteresowanie

Dlaczego cable pooling nie stał się rozwiązaniem masowym? Dane i praktyka wskazują na kilka istotnych barier:

Po pierwsze – systemy wsparcia. Obowiązujące przepisy pozwalają korzystać z FIT/FIP lub systemu aukcyjnego tylko jednej instalacji w danym punkcie przyłączenia. Druga i każda kolejna instalacja, nawet jeśli technicznie współdzieli przyłącze, jest tego wsparcia pozbawiona. To istotnie obniża opłacalność wielu projektów.

Po drugie – ryzyko regulacyjne i techniczne. Przekroczenie mocy przyłączeniowej skutkuje dotkliwymi sankcjami finansowymi i możliwością wstrzymania wprowadzania energii do sieci bez rekompensaty. W praktyce wymusza to bardzo precyzyjne, kosztowne i często skomplikowane rozwiązania techniczne.

Po trzecie – brak jasnych standardów umownych pomiędzy podmiotami współdzielącymi przyłącze. Spory w tym zakresie nie podlegają kognicji Prezesa URE i muszą być rozstrzygane przez sądy powszechne, co zwiększa ryzyko inwestycyjne.

Polska na tle Europy – wciąż zachowawczo

Na tle wybranych państw UE polskie rozwiązania jawią się jako relatywnie ostrożne. W innych jurysdykcjach współdzielenie przyłącza bywa łączone z magazynami energii, sieciami prywatnymi, liniami bezpośrednimi albo traktowane jako element szerszego modelu współlokalizacji źródeł i odbiorców. W Polsce natomiast cable pooling pozostaje ograniczony wyłącznie do instalacji OZE, a magazyn energii może funkcjonować jedynie jako część instalacji hybrydowej.

Co dalej? Kierunek zmian wydaje się oczywisty

Z perspektywy systemowej wnioski są jednoznaczne: bez dalszych zmian legislacyjnych cable pooling pozostanie rozwiązaniem punktowym. Kluczowe znaczenie miałoby rozszerzenie formuły współdzielenia przyłącza na:

  • możliwość łączenia OZE z magazynami energii jako odrębnymi instalacjami,
  • większą elastyczność w zakresie systemów wsparcia,
  • lepsze dopasowanie mechanizmów taryfowych do rzeczywistego wykorzystania mocy przyłączeniowej.

Takie podejście pozwoliłoby realnie zwiększyć efektywność wykorzystania istniejącej infrastruktury sieciowej, ograniczyć liczbę odmów przyłączeniowych i przyspieszyć transformację energetyczną – bez konieczności kosztownej i długotrwałej rozbudowy sieci.